Słyszeliście kiedyś o pływającym kocie? Nie? Wobec tego koniecznie musicie poznać bohatera dzisiejszego artykułu: oryginalną rasę znad tureckiego jeziora Van, którą wyróżnia niebywała inteligencja, spora dawka niezależności, wyjątkowe przywiązanie do człowieka i wspomniany już nietypowy talent pływacki. To jednak jeszcze nie koniec kocich niezwykłości vanów: ich biali przedstawiciele posiadają swój własny instytut na uniwersytecie w Turcji, zaś charakterystyczne mleczno-rude umaszczenie pozostałych kotów tej rasy ma swoje źródło aż w biblijnej historii.
Nad rozległymi wodami jeziora Van piętrzą się szczyty góry Ararat – tej samej, na której po ustaniu potopu zatrzymała się arka Noego. Właśnie tam biorą swój początek niezwykłe koty tureckie van. Według legendy po otwarciu drzwi arki dwoje przedstawicieli tej rasy (wtedy jeszcze o białym umaszczeniu) wyskoczyło z niej tak szybko, że ich ogony zostały przypadkowo przytrzaśnięte, a na ich futerku pojawiły się w tym miejscu rude plamy. Spragnione wolności koty zostały ponadto oślepione przez mocne promienie słońca – Bóg zlitował się jednak nad nimi i dotknął ich głów, aby je uzdrowić. Właśnie pod wpływem tego nieziemskiego dotyku nad oczami vanów zagościła na stałe charakterystyczna plama w złocisto-rudym kolorze. Dziś możemy spotkać koty tej rasy niemal w każdym umaszczeniu, choć najczęstszym z nich jest właśnie biała sierść, połączona z rdzawymi plamami na głowie i ogonie.
Kot turecki van posiada nie tylko niezwykłe pochodzenie czy umiejętności, lecz także niebanalny charakter. Przede wszystkim mocno przywiązuje się do właściciela, za którym podąża niemal krok w krok, chętnie towarzysząc mu we wszelkim domowych czynnościach. Często potrafi rozpoznać dźwięk samochodu swojego pana lub jego kroki, witając go po chwili radośnie w progu domu. Mimo tego przywiązania nie jest jednak klasycznym przykładem pieszczocha: owszem, chętnie wskoczy nam na kolana, ale raczej nie będzie przepadał za trzymaniem na rękach czy ciągłymi pieszczotami. Będzie natomiast zachwycony, jeśli zapewnimy mu sporą przestrzeń do zabawy i skoków – turkish van lubi bowiem nie tylko pływanie i nurkowanie (podobno rekord osiągniętej przez niego głębokości wynosi niemal 9 m!), lecz również inne wyzwania, związane z polowaniem czy wskakiwaniem na wysoko położone miejsca, skąd może obserwować całe otoczenie. Nie zdziwmy się więc, jeśli pewnego razu zobaczymy go na szczycie naszych drzwi
. Ponieważ koty tej rasy niewątpliwie mają „charakterek” i bywają uparte, powinniśmy wykazać się odpowiednią dawką cierpliwości i umiejętnościami w ich socjalizacji. W zamian za poświęconą uwagę i czas otrzymamy niezwykle inteligentnego towarzysza o nieprzeciętnym przywiązaniu, wyjątkowej energii i upodobaniu do wszelkich nowości – czyli, mówiąc krótko, stuprocentowego kociego indywidualistę.